Reklama
  • Czwartek, 29 sierpnia 2013 (08:05)

    Karlowe Wary, Truskawiec, Druskienniki: Uzdrowiska za miedzą

Uwodzą zabytkową architekturą i sielskim krajobrazem. Pobyt w nich ma dobroczynny wpływ na zdrowie, a w dodatku są niedaleko. To chyba wystarczające powody, by odwiedzić słynne kurorty naszych sąsiadów. Marta Urbańska

Karlowe Wary – lecznicze źródła w sercu Czech

To jedno z najbardziej eleganckich uzdrowisk Europy, nieustępujące kurortom niemieckim i szwajcarskim. Jego historia zaczyna się już w XIV wieku, kiedy cesarz Karol IV odkrył podczas polowania gorące źródło. Pamięć o tym wydarzeniu upamiętniono na wieki w nazwie miasta.

Reklama

Cudowne właściwości miejscowych wód doceniły takie znakomitości swojej epoki jak Ludwig van Beethoven, Fryderyk Chopin czy Aleksander Dumas. Trudno im się dziwić, w Karlowych Warach zachwyca bowiem niemal wszystko.

Majestatyczne kolumnady, urokliwe secesyjne kamienice, ekskluzywne domy zdrojowe położone w malowniczej zalesionej dolinie. Spacerując deptakiem nad rzeką Ciepłą z kubkiem leczniczej wody, można podziwiać unikalną tarasową zabudowę.

Nic więc zaskakującego, że w tym miejscu odbywa się corocznie prestiżowy Międzynarodowy Festiwal Filmowy.

Ale Karlowe Wary przyciągają przede wszystkim dziesiątki tysięcy kuracjuszy, którzy korzystają z dobrodziejstwa leczniczych gorących źródeł (jest ich w okolicy aż 79!). Wodę wykorzystuje się w kuracjach pitnych, kąpielach i inhalacjach.

Przynosi ona ulgę przy schorzeniach układu pokarmowego, problemach z metabolizmem, leczy cukrzycę, choroby układu ruchu i neurologiczne. Służy także pacjentom wracającym do zdrowia po chorobach onkologicznych.

13 źródełek bije w centrum miasta, a ich ujęcia znajdują się w cienistych XIX-wiecznych kolumnadach, pełniących rolę pijalni. Najpiękniejsze to Sadova z misternie kutego żelaza oraz Mlynska z marmurowymi arkadami. W mieście są też liczne sanatoria, hotele, domy zdrojowe oferujące różne rodzaje zabiegów leczniczych i rehabilitacyjnych.

Kuracjusze spragnieni innych atrakcji mogą zwiedzić piwnice fabryki słynnej Becherovki i wziąć udział w degustacji tego przedniego ziołowego likieru. W sezonie, który praktycznie trwa cały rok, miasto tętni życiem.

Odbywają się liczne koncerty, wystawy i występy artystów. Historia Karlowych War jako uzdrowiska zaczyna się już w XIV wieku, kiedy to król i późniejszy cesarz Karol IV odkrył podczas polowania jedno z gorących źródeł.

Pamięć o tym wydarzeniu upamiętniono w nazwie miasta. Cudowne właściwości miejscowych wód skłaniały do wypoczynku w Karlowych Warach takie znakomitości jak Ludwig van Beethowen, Fryderyk Chopin czy Aleksander Dumas.

Praktyczne rady dla turystów

Karlowe Wary: Koszt pobytu: 7 dni, 2-3 zabiegi dziennie i 3 posiłki – ok. 2000 zł, www.sunflowers-agency.pl; leżą 210 km od przejścia granicznego w Bogatyni.

Truskawiec: Koszt pobytu: 2 tyg., 3 posiłki, 3 zabiegi dziennie – ok. 1600 zł, www.truskawiec.com.pl; 90 km od przejścia granicznego w Medyce.

Druskienniki: Koszt pobytu: 8 dni, 3 posiłki, 5 zabiegów – ok. 1600 zł, www. ultram.pl; 60 km od przejścia w Ogrodnikach.

Truskawiec – sanatorium u podnóża ukraińskich Karpat

Urocza miejscowość w obwodzie lwowskim jako uzdrowisko rozkwitła w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy tereny te należały do Polski. Wypoczywała tu śmietanka II Rzeczypospolitej, politycy i artystyczna bohema, m.in. Ignacy Daszyński, Adolf Dymsza, Julian Tuwim, Zofia Nałkowska i Jan Kiepura.

Truskawiec położony wśród porośniętych lasem wzgórz zasłynął z wód mineralnych, szczególnie tej o lekkim naftowym posmaku – z tego powodu zwaną „Naftusią”. Ma ona zbawienne działanie dla cierpiących na kamicę nerkową i żółciową, bóle wątroby, nieżyty dróg oddechowych, sklerozę i cukrzycę.

Są tu też unikatowe złoża wosków mineralnych o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym, które łagodzą dolegliwości skórne. Zielonymi płucami Truskawca jest park zdrojowy otoczony sanatoriami, pensjonatami i pijalniami wód mineralnych. Warto pospacerować jego krętymi alejkami, odpocząć w cieniu altanek. Przed drugą wojną światową kurort zachwycał wyjątkową willową drewnianą architekturą w charakterystycznym stylu, przypominającym podhalański.

Z dawnej zabudowy zachowało się kilkadziesiąt pensjonatów, między innymi przepiękna willa „Goplana”, w której obecnie mieści się wystawa obrazów. Wybudowano za to wielopiętrowe sanatoria, które nieco psują urodę tego miasteczka. Są one jednak doskonale wyposażone w sprzęt rehabilitacyjny i aparaturę do różnorodnych zabiegów. Kuracjusze bardzo chwalą też profesjonalną opiekę lekarską.

Atrakcją okolicy są koliby, restauracje wybudowane na wzór wiejskich gospód. Można tam spróbować miejscowych przysmaków, np. pikantnej miodowej wódki z papryką, posłuchać muzyki na żywo, a nawet wspólnie pośpiewać i potańczyć.

Warto też wybrać się do pobliskiego Drohobycza, wielokulturowego miasteczka, które opisał Bruno Schulz w swoich „Sklepach cynamonowych”. Choć nie ma już domu, w którym mieszkał artysta, w okolicach Rynku można odnaleźć klimat tamtych czasów.

Druskienniki – nadniemeński kurort w litewskim borze

Nad błękitnym Niemnem, otoczone lasami i przypominającymi wydmy pagórkami, zaledwie 60 km od polskiej granicy, leżą Druskienniki.

Znajdujące się w okolicy lecznicze solankowe źródła mineralne i borowiny oraz cudowne krystaliczne powietrze przesycone sosnowym aromatem od dawna przyciągają tłumy kuracjuszy, w dużej części z Polski.

Kiedyś była tu niewielka wieś, której zdrowotne walory zauważył nie kto inny, tylko polski król Stanisław August i w 1795 roku specjalnym dekretem uznał ją za miejscowość leczniczą.

Jednak popularnym uzdrowiskiem Druskienniki stały się dopiero w XIX wieku za panowania cara Mikołaja I. Bywali tu tacy sławni Polacy jak Stanisław Moniuszko, Józef Ignacy Kraszewski czy Eliza Orzeszkowa. Miał tu swój dworek, tak zwaną „Pogankę” Józef Piłsudski.

Podobno Marszałek nie lubił się leczyć, a jedyną kuracją, którą uznawał, były właśnie kąpiele w druskiennickich solankach. Tutejsze wody oraz lecznicze kąpiele błotne i mineralne leczą ponad 30 schorzeń, w tym m.in. reumatyzm, dolegliwości ginekologiczne, problemy z kręgosłupem i układem krążenia.

W mieście znajduje się 9 sanatoriów oferujących bogaty program zabiegów i lecznica balneologiczna, gdzie oprócz zdrowotnych kąpieli można korzystać z biczy szkockich i masaży podwodnych. Miejsca noclegowe łatwo też znaleźć w licznych pensjonatach i zagrodach agroturystycznych. Druskienniki to również niepowtarzalny urok starych drewnianych willi i zabytkowych sanatoriów położonych w rozległym parku zdrojowym wypełnionym rzeźbami i fontannami.

W okolicy do spacerów zachęcają przepiękne lasy pełne grzybów i urocza promenada nad Niemnem. Przy alejce nad rzeką znajduje się Źródełko Piękności, woda w nim wytryska z głębokości 245 m, jest bardzo słona, ale podobno już kilka kropli może z każdej kobiety uczynić piękność!

Będąc w Druskiennikach trzeba też koniecznie zawitać do wspaniałego Aquaparku, jednego z najciekawszych w Europie. Na dzieci i dorosłych czeka tam masa atrakcji: sztuczne morze, rwące rzeki, fantastyczne zjeżdżalnie i pięknie zdobione sauny.

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.