Reklama
  • Środa, 13 sierpnia 2014 (12:05)

    Madryt na jesienny weekend

Wrzesień to najlepsza pora na madrycki „obowiązkowy program zwiedzania”. Turystyczny szczyt już minął, a jest ciepło i słonecznie.

Fuente de Cibeles

Reklama

Plaza de Cibeles to chyba najczęściej fotografowane rondo w Hiszpanii. Nazwę zawdzięcza fontannie przedstawiającej zaprzężony w lwy rydwan frygijskiej bogini Kybele.

Wybudowana pod koniec XVIII wieku przez ponad sto lat zaopatrywała mieszkańców w czystą wodę do picia. Dziś jest swego rodzaju talizmanem – po zwycięskich meczach Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii kąpiel w Fuente de Cibeles jest dla kibiców punktem obowiązkowym świętowania.

Park Retiro

Nawet w tak zielonym mieście jak Madryt, Park Retiro jest miejscem wyjątkowym. Można tu przyjść na spacer z psem, opalać się na trawnikach, poćwiczyć w „siłowni” na świeżym powietrzu albo popływać łódką po stawie.

Warto zobaczyć np. Drzewo Montezumy (zasadzony w 1633 roku cypryśnik meksykański), zwyczajne rośliny strzyżone w niezwykłe formy (tuje na fot. obok), zabytkowe fontanny czy słynny Pałac Kryształowy, w którym odbywają się rozmaite wydarzenia kulturalne.

Do parku najłatwiej dojechać linią metra 2 (stacja Retiro) lub 9 (stacja Ibiza). Wstęp jest bezpłatny.

Muzeum Prado

Wjednym z najważniejszych muzeów świata koniecznie trzeba zobaczyć najsłynniejsze hiszpańskie dzieło sztuki – „Las Meninas” (Panny dworskie) Diego Velazqueza czy równie znane „Maje…” Goyi – ubraną i nagą.

Zresztą, są tu dzieła wszystkich najważniejszych malarzy świata: Caravaggia, El Greco, Rubensa, Rafaela, Tycjana, rysunki Michała Anioła, rzeźby, ceramika, meble.

Bilety kosztują 14 euro (ulg. 7 euro), ale na dwie godziny przed zamknięciem oraz 19 XI wstęp jest bezpłatny.

Sobrino de Botin

To najstarsza (działa od 1725 r. i jest wpisana do księgi Rekordów Guinnesa) restauracja na świecie.

Z dziadkiem obecnych właścicieli przyjaźnił się Ernest Hemingway i w Botin umieścił finałową scenę powieści „Słońce też wschodzi”. Wciąż można tu znakomicie zjeść.

Nie jest tanio, ale warto spróbować – popisowe danie, pieczone prosię, kosztuje 25 euro.

Plac Puerta del Sol

Nazwa oznacza Bramę Słońca i rzeczywiście w XV wieku znajdowała się tu wschodnia brama do miasta. Dziś to jedno z najbardziej popularnych miejsc w Madrycie – od placu odchodzi 10 ulic, więc z którejkolwiek strony się idzie, łatwo tu trafić.

Punktem obowiązkowym wizyty na Puerta del Sol jest zdjęcie pod pomnikiem symbolu Madrytu – niedźwiedzia wspinającego się na drzewo truskawkowe.

A jeśli chcemy zagwarantować sobie powtórną wizytę w mieście, musimy stanąć na znajdującej się przed wieżą zegarową płycie z napisem Kilometr 0 – to miejsce, od którego mierzy się wszystkie odległości w Hiszpanii.

Świat kobiety
Więcej na temat:Madryt | park

Zobacz również

  • Sława uzdrowiska sięga daleko poza granice Litwy. Miasto na wysokim brzegu Niemna, przesycone zapachem ozonu, przyciąga kuracjuszy i spragnionych wypoczynku. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.