Reklama
  • Poniedziałek, 7 października 2013 (10:05)

    Zagórz: Co warto zobaczyć

Piękno tej ziemi skłania mnie do wołania o jej zachowanie dla przyszłych pokoleń... Te słowa Jana Pawła II obecne są w ruinach zagórskiego klasztoru.

Monumentalnych ruin na wzgórzu Marymont, otoczonych z trzech stron rzeką Osławą, nie da się nie zauważyć. To pozostałości klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu.

Zakonnicy wprowadzili się tu w 1714 r., mimo że budowa wciąż trwała. Kompleks przypominał średniowieczną warownię obronną. Nic dziwnego, przecież znajdował się na krańcach Rzeczypospolitej.

Powolny upadek klasztoru

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Reklama

Zakonnicy mieszkali tu do 1831 r. Potem nastąpił powolny upadek klasztoru. O jego wspaniałości wciąż świadczą zachowane ruiny. Był tu kościół, dom zakonny, budynki gospodarcze oraz szpital. Całość otaczał mur obronny z basztami.

W latach 50. minionego wieku powstał pomysł odbudowy bieszczadzkiej siedziby karmelitów. Dwóch zakonników wyruszyło do USA, by zdobyć pieniądze na realizację tego przedsięwzięcia. Niestety te starania przerwała choroba jednego z nich. Klasztor pozostał ruiną.

Na murze wyryte są nazwiska mnichów

Dziś najlepiej zachowany jest barokowy kościół pw. Zwiastowania NMP. Na ścianach widoczne są jeszcze freski powstałe na pocz. XVIII w. Częściowo zachowały się też kordegarda, budynki gospodarcze i studnia. Na murze wyryte są nazwiska mnichów, którzy są tu pochowani.

Duchowi zakonnika towarzyszy duch rycerza

Jedna z legend mówi, że po ruinach spaceruje duch mnicha, którego zobaczyć można z jednej z wież. Inna z kolei opowiada o zakonniku, który na rozkaz Austriaków podpalił klasztor i teraz za karę jego duch błąka się po wzgórzu.

Duchowi zakonnika towarzyszy podobno duch rycerza. Klasztor, choć pozostaje w ruinie, wciąż jednak żyje. W 2007 r. mieszkańcy Zagórza posadzili tu dąb papieski upamiętniający wędrówki Karola Wojtyły po bieszczadzkich szlakach. W ubiegłym roku u stóp wzgórza powstała unikalna droga krzyżowa. Rzeźby poszczególnych stacji wykonali okoliczni artyści.

DK

Zagórz

Dojazd jest łatwy. W Zagórzu krzyżują się dwie linie kolejowe: Jasło-Zagórz i Przemyśl-Chyrów-Zagórz-Łupków. Samochodem z Nowego Sącza do Sanoka jedziemy drogą nr 28, dalej drogą nr 84 Sanok-Lesko-Ustrzyki Dolne-Krościenko-granica państwa, z Rzeszowa drogą nr 9 i 886 do Sanoka, skąd do Zagórza mamy niecałe 7 km.

Ruiny klasztoru znajdują się na wzgórzu Marymont (dawniej Góra Maryi).

Prowadzi do niego droga będąca jednocześnie galerią rzeźby bieszczadzkiej. To jedyna w Polsce tego typu realizacja kalwaryjskiej drogi. Każdą stację wykonał inny artysta związany z Zagórzem lub regionem.

Warto też zobaczyć: kościół parafialny Wniebowzięcia Matki Bożej, zbudowany w połowie XVIII w.; cerkiew parafialną, pierwotnie greckokatolicką, obecnie prawosławną pw. św. Michała Archanioła zbudowaną w 1836 roku; kaplicę grobową na cmentarzu z 1840 roku.

Przewodniki

„Karmel Zagórski”, Stefan Stefański, PTTK Sanok-Zagórz; „Cztery wieki Karmelitów Bosych w Polsce 1605-2005”, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2005; „Zagórz nad Osławą”, Z. Osenkowski, Sanok.

Świat & Ludzie
Więcej na temat:Sanok | klasztor | ruiny | os

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.